Schematy z obszaru: “osłabiona autonomia i brak dokonań”


Nieadaptacyjny schemat wadliwości/wstydu, podobnie jak inne schematy, potrafi być niczym huba dla naszego umysłu. Wiesz, że możesz funkcjonować, ale nosisz w sobie coś, co okrada Cię z energii, wymusza wkładanie dodatkowego i zazwyczaj niepotrzebnego wysiłku w codzienne sytuacje, czyni relacje mniej satysfakcjonującymi oraz okrasza wstydem Twoje pragnienia i wybory. Ta schematowa huba znacząco wpływa na Twoją samoocenę i z dużym prawdopodobieństwem oddziałuje na podejmowane przez Ciebie decyzje. Jest jednym z najczęściej doskwierających schematów.
To, co jest charakterystyczne dla tego schematu, to poczucie bycia wybrakowanym. Osoba nosząca ten schemat czuje się niepełnowartościowa, gorsza, wadliwa. Może myśleć: „Jeśli inni dowiedzą się, jaka/jaki jestem, nie będą chcieli mnie znać”. Mając ten schemat, jest się bardziej wrażliwym na krytykę oraz zalanie poczuciem wstydu z powodu domniemanych wad. Domniemane wady mogą być jawne — np. zachowanie czy wygląd — lub ukryte, np. postawy, przekonania i uczucia.
To, co może świadczyć o noszeniu tego schematu:
Nie chcemy dotykać tego, co boli, a jeśli już boli — chcemy zadziałać tak, by ból zmniejszyć lub usunąć. Podobnie dzieje się w przypadku zranień emocjonalnych, czyli schematów. Każdy z nas może radzić sobie ze schematem nieco inaczej. J. Young – twórca terapii schematów – wyodrębnia trzy strategie radzenia sobie ze schematami: nadkompensację, poddanie się oraz unikanie. Jako ludzie możemy w różnych okolicznościach przełączać się pomiędzy różnymi stylami. Będzie to widoczne w tzw. trybach radzenia sobie, czyli stanach umysłu, które pojawiają się automatycznie w chwili aktywacji schematu. O tym napiszę innym razem.
Polega na próbie ukrycia poczucia wadliwości przez demonstrowanie przeciwnych cech.
Przykład: Natalia, która czuje się nieatrakcyjna, obsesyjnie dba o swój wygląd, spędza godziny na przygotowaniach przed wyjściem z domu i chwali się swoim wyglądem w mediach społecznościowych. Dzięki temu stara się ukryć swoje wewnętrzne poczucie bycia niewystarczającą. Krytycznie wyraża się na temat aparycji innych osób, zdarza jej się wyśmiewać innych. Stara się budować poczucie bycia tą lepszą.
Podporządkowanie oznacza akceptację schematu i działanie zgodnie z jego negatywnymi założeniami.
Przykład: Tomek związał się z Magdą, która regularnie go krytykuje i ocenia. Słyszy od niej bolesne uwagi odnośnie do swojego wyglądu i pracy. Tomek nie czuje się dobrze ze sobą, nie czuje się wystarczający, a słowa Magdy stanowią dla niego dowód na to, że ma rację. Przyjmuje komentarze i krytykę jako fakt na swój temat.
Unikanie oznacza odsuwanie się od sytuacji, które mogłyby wywołać bolesne emocje związane ze schematem.
Przykład: Kasia boi się, że inni zauważą jej niedoskonałości, więc unika kontaktów towarzyskich. Często odwołuje spotkania, tłumacząc się zmęczeniem, aby nikt nie miał okazji ocenić jej negatywnie.
Przykład: Marcin nie mówi innym o tym, że czasami jakaś inna kobieta zwraca jego uwagę. Jest żonaty i nigdy nie nawiązał relacji z inną kobietą. Boi się, że znajomi mogliby pomyśleć o nim jak o napaleńcu. Czuje się samotny i uważa siebie za złego męża. Nie wyobraża sobie, że mógłby porozmawiać z kumplami o swoich odczuciach. Sam uważa, że jest „nie taki, jak powinien”, przez to, że pojawiają się w nim takie uczucia.
Schemat wadliwości i wstydu potrafi sprawić, że człowiek latami żyje w przekonaniu, że „coś jest z nim nie tak”. Problem polega na tym, że po pewnym czasie przestajemy zauważać, że to treść wypływająca ze schematu. Zaczynamy traktować jego narrację jak obiektywną prawdę o sobie.
A jednak to, że nosisz w sobie ten schemat, nie oznacza, że naprawdę jesteś wadliwa/wadliwy. Bardzo często oznacza jedynie tyle, że kiedyś zabrakło Ci doświadczenia akceptacji, bezpieczeństwa, zrozumienia albo przestrzeni do bycia sobą bez lęku przed oceną.
Schematy nie znikają dlatego, że „weźmiesz się w garść” albo zaczniesz myśleć pozytywnie. Zmiana zwykle dzieje się powoli, poprzez zauważanie swoich automatycznych reakcji, uczenie się bardziej życzliwego kontaktu ze sobą, stopniowe wychodzenie z unikania i budowanie nowych doświadczeń w relacjach z ludźmi.
To często niewielkie, ale bardzo, bardzo znaczące kroki: powiedzenie czegoś mimo lęku, próby zauważenia czegoś dobrego u siebie, przyjęcie komplementu, odpuszczenie kolejnej próby bycia lepszą wersją siebie. Te z pozoru małe rzeczy, przecierają ścieżkę do budowania bardziej adaptacyjnego schematu, wypełnionego tym, co będzie Ci służyć w poprawianiu poczucia własnej wartości.
Bo choć schemat wadliwości potrafi bardzo skutecznie przekonywać, że jesteś niewystarczająca/niewystarczający – to proszę, pamiętaj, że jest to wyuczony sposób patrzenia na siebie. A to oznacza, że można nauczyć się patrzeć inaczej.


